Kto tam? – pyta Polak. – Свои! – z uśmiechem odpowiada Rosjanin, pukając do drzwi. Ten…
Kto tam? – pyta Polak. – Свои! – z uśmiechem odpowiada Rosjanin, pukając do drzwi. Ten dialog na szczęście jest zrozumiały dla obu stron. Ale ze słowem pukać zrobimy dziś małą dekonstrukcję.
Na pierwszy rzut oka wszystko jest proste: pukać to nasze „стучать”. I w podstawowym znaczeniu tak właśnie jest: pukać do drzwi.
Diabeł, jak zwykle, tkwi w szczegółach, a konkretnie – w slangu. W języku potocznym (i wulgarnym) pukać kogoś to... odbywać z kimś stosunek seksualny. I tutaj zaczynają się kłopoty.
Wyobraźmy sobie, że nasz rosyjskojęzyczny znajomy, spacerując po lesie, mówi z zachwytem: „Słuchaj, jak dzięcioł puka w drzewo!”. Dla Polaka, który zna drugie dno tego słowa, zabrzmi to absurdalnie i dwuznacznie. Do opisu stukania dzięciołem, młotkiem czy nawet serca ze strachu użyjemy czasownika stukać.
🇵🇱 Ktoś od godziny puka do drzwi, a ja udaję, że mnie nie ma.
(Кто-то уже час стучит в дверь, а я делаю вид, что меня нет.)
🇵🇱 Serce zaczęło mi głośno stukać, gdy zobaczyłam rachunek za prąd.
(Мое сердце начало громко стучать, когда я увидела счет за электричество.)
Wniosek: pukajmy tylko w drzwi. We wszystkich innych sytuacjach bezpieczniej jest stukać. Unikniemy niezręcznej ciszy!